Dla niego nie ma barier. Krzysztof Łuczywek – grający niesłyszący

Wywiad z Krzysztofem Łuczywkiem – niesłyszącym zawodnikiem klubu TS Falenica Futsal Team oraz reprezentacji Polski Niesłyszących.

Sebastian Stolarczyk: Dzień dobry. Chcielibyśmy dziś zaprezentować Państwu zawodnika TS Falenica Futsal Team oraz reprezentacji Polski Niesłyszących ( jeden z czterech obecnie reprezentujących klub TS Falenica Futsal Team). Jest to świetny piłkarz, wspaniały i skromny kolega, który pokazuje nam wszystkim, co to znaczy walczyć z przeciwnościami i nigdy się nie poddawać. Nasz dzisiejszy bohater, Krzysztof, jest osobą niesłyszącą. Krzysztofie, jak zaczęła się Twoja przygoda z piłką nożną?

Krzysztof: Wszystko zaczęło się, gdy miałem 6 lat. Dla dzieciaków nie ma rzeczy niemożliwych. W wakacje poznałem kilku chłopaków. To oni pokazali mi piękno tego sportu. Potem już w Warszawie kolega namówił mnie, bym dołączył do klubu Legia. Początkowo myślałem, że chodzi o Legię Warszawę. Wszyscy marzą, by grać w tym klubie. Okazało się jednak, że tym klubem ma być CWKS Legia Bemowo. To był mój pierwszy klub, który ukształtował mnie jako zawodnika.

S.S.: Jak trafiłeś do Falenicy i tutejszego Futsal Teamu?

Krzysztof: W mediach społecznościowych przeczytałem informację o naborze do klubu. Zgłosiłem się i tak o to, po rozmowie z Pawłem Sygą, jestem.

S.S.: Jak przyjęli Cię zawodnicy?

Krzysztof: Od pierwszego treningu poczułem więź z zawodnikami. Chłopaki przyjęli mnie świetnie. Szybko pokonaliśmy barierę komunikacji. Czuję się tu swobodnie i dobrze. To rzadkość spotykać tak otwartych ludzi.

S.S.: Z jakimi problemami życia codziennego spotykają się ludzie głuchoniemi?

Krzysztof: W tym pytaniu padło słowo „ głuchoniemy”. Końcówka „ niemy” jest przez nas, głuchych, źle odbierana. Oznacza ona, że nie mamy języka. A to nieprawda. My, osoby głuche, posługujemy się polskim językiem migowym wizualno – przestrzennym. Oczywiście, że napotykamy problemy – brak napisów w programach telewizyjnych, niewielka liczba profesjonalnych tłumaczy. Jednak rozwój technologii ułatwia nam życie.

S.S.: Gdzie jest większa tolerancja – w sporcie czy w życiu codziennym? Krzysztof: Ciężko na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie. W sporcie mamy wybór. Jeżeli nie pasuje nam atmosfera w klubie, relacje między zawodnikami a trenerem, nie ma zapewnionego poczucia bezpieczeństwa, możemy szukać swojego miejsca gdzie indziej. W sytuacjach życia codziennego już tak łatwo nie ma, musimy mierzyć się z przeciwnościami. Ja i moi koledzy mamy szczęście, że gramy w tak fantastycznej drużynie, jaką jest TS Falenica. Tu panuje tolerancja, świetna atmosfera, bardzo dobry mamy kontakt z trenerem i zawodnikami.

S.S.: Grasz w Reprezentacji Polski Niesłyszących w piłce nożnej. Czym dla Ciebie jest reprezentowanie kraju?

Krzysztof: Jest to dla mnie wielki zaszczyt grać z orzełkiem na piersi. Jestem niezwykle dumny.

S.S.: Futsal nie jest jeszcze w Polsce dyscypliną popularną. Jakbyś zachęcił ludzi do kibicowania?

Krzysztof: Futsal to nie tylko gra, to przede wszystkim szybkość, myślenie, opracowywanie strategii. Chciałbym organizować turnieje, z których dochód przeznaczony byłby na różne cele charytatywne. Chciałbym połączyć grę fair play z pomaganiem potrzebującym.

S.S.: Kto jest Twoim ulubionym zawodnikiem , wzorem do naśladowania?

Krzysztof: Bez wątpienia jest to Sergio Ramos. Ma świetny styl i technikę. Jest też liderem, który motywuje swoją drużynę do efektywnej gry.

S.S.: Czego życzyłbyś naszym sympatykom na ten nadchodzący rok?

Krzysztof: Życzę Wszystkim, aby 2022 rok przyniósł spełnienie marzeń, by był czasem sukcesów sportowych.

S.S.: Dziękuję bardzo za rozmowę.

źródło i fot. TS Falenica

Udostępnij

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.