Ulice Czecha i Trakt Brzeski już przejezdne

Zakończyły się prace modernizacyjne i od godz. 22 8 w dniu sierpnia kierowcy znów mogą korzystać z północnej jezdni ciągu ulic B. Czecha i Trakt Brzeski.

Remont północnej jezdni ciągu ulic B. Czecha i Trakt Brzeski trwał dokładnie 25 dni. Przebiegł więc niemal ekspresowo, bo prowadzony był na liczącym ponad 4,2 km odcinku. Dotychczasowy asfalt był na nim kompletnie wyeksploatowany, a do wielu ubytków i kolein przyczynił się intensywny ruch samochodów, w tym również ciężarowych.

Kierowcy omijali zamknięty odcinek jezdnią południową, co oznaczało, że mieli do dyspozycji tylko po jednym pasie ruchu w każdym kierunku. W poniedziałek, 8 sierpnia, kilka minut po godz. 22 wrócili na jezdnię północną. Poruszając się prawym pasem wreszcie nie musieli zwalniać lub zjeżdżać na lewy, żeby ominąć nierówności. Teraz mają do dyspozycji nawierzchnię równą jak stół.

Aby poprawiony komfort podróżowania utrzymał się jak najdłużej, rozszerzyliśmy zakres prac. Stara nawierzchnia została całkowicie rozebrana. Następnie częściowo wymieniliśmy podbudowę nawierzchni i położyliśmy nowe warstwy: podbudowy asfaltowej (pełni funkcję nośną), wiążącą (przenosi naprężenia powstające w trakcie obciążania nawierzchni do warstw położonych niżej) i ścieralną (zabezpiecza niższe warstwy przed bezpośrednim oddziaływaniem ruchu i przedostawaniem się wody). Tym samym podnieśliśmy niweletę drogi o 13 cm. Podczas remontu wykorzystaliśmy też specjalną siatkę stalową, która wzmocniła konstrukcję i ma opóźnić powstawanie kolein, spękań czy fałd.

To jednak nie koniec prac na ciągu ulic B. Czecha i Trakt Brzeski. Roboty z jezdni przeniosły się na drogę serwisową (na początkowym odcinku ul. Trakt Brzeski od skrzyżowania z ul. 1 Praskiego Pułku) i pobocze, gdzie przeprowadzone zostaną regulacje barier. W końcowej fazie wykonane będzie oznakowanie poziome w technologii grubowarstwowej.

Na ul. B. Czecha prace będzie można również dostrzec na dwóch przejściach dla pieszych przy wlotach ulic Wawerskiej i H. Wierzchowskiego. Trwa tam budowa sygnalizacji świetlnych (widoczne są już pierwsze maszty i sygnalizatory), która wiąże się z audytem nieosygnalizowanych przejść w Warszawie. W 2019 r. audytorzy ocenili obie zebry na 0 w sześciopunktowej skali (od 0 do 5), wskazując jako główny problem nadmierną prędkość rozwijaną przez kierowców. Uznali, że jedynym rozwiązaniem na poprawę bezpieczeństwa są właśnie światła.

Sygnalizacje na przejściach zostaną wyposażone w akustyczne naprowadzanie, co pozwoli na łatwiejsze przekroczenie jezdni osobom niewidomym i niedowidzącym, a także w automatyczne wykrywanie pojazdów oraz detekcję pieszych. Sygnalizacje będą więc pracować akomodacyjnie – zielone światło włączy się wtedy, kiedy zajdzie taka potrzeba, pomijając wloty i relacje, w których akurat nikt nie czeka na przejście i przejazd. Dzięki temu ruch stanie się płynniejszy.

fot. ZDM

źródło: ZDM Warszawa

Udostępnij:

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.