Uroki małych uliczek

Jest taka ulica. Jest krótka, nikt przy niej nie mieszka. Przypomina bardziej ścieżkę. Jest tak wąska, że autem ciężko wjechać lub też wjazd graniczy niemal z cudem. Z drugiej strony, po co w nią wjeżdżać skoro nic przy niej nie ma. Ulica , która wydaje się nie mieć charakteru.

Jest tylko kawałkiem czegoś większego, stanowiąc jedną z najkrótszych żył wawerskiego krwiobiegu ulic. Łączy dwie większe żyły, chyba tylko po to by stanowić skrót. Człowiek naturę ma taką, że uwielbia skróty, więc można założyć, że taką ulicę darzy uczuciem. Być może nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Inny jej sens istnienia zauważyć można po zmroku. Wtedy ulica zaczyna żyć. Poprawiają się statystyki przechodzenia. Zaczyna być tak ważna, że te większe jej zazdroszczą. Ulica daje bowiem możliwość oddania (pogrążając się w ciszy i spokoju) potrzeby fizjologicznej lub pozbycia się reklamówki ze śmieciami, zbędnej butelki po piwie, która przeszkadza trzymać tą drugą butelkę, bardziej potrzebną. De facto jest też spokojnym miejscem umożliwiającym degustację napojów poprawiających humor. Tak więc, widać głęboki sens by takie ulice powstawały. Poznajcie Soplicką w Falenicy. Niech nie będzie anonimowa.

fot. WawerNews.pl

Skomentuj za pomocą Facebook-a